Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Aktualności

Nocne wędkowanie – jezioro Bukowiec.

Wieczorem oraz w nocy z soboty na niedzielę (z 5-go na 6-go sierpnia) wraz z kolegą Andrzejem Żołnierczukiem uczestniczyliśmy w Otwartych Nocnych Zawodach Gruntowych o Puchar Prezesa Koła PZW Wodnik Miasto Świdwin.

Były to kolejne w tym roku zawody w których uczestniczyliśmy. Na miejscu zbiórki stawiło się 42 zawodników. Rozpoczęliśmy od kawy oraz słodkiego poczęstunku przeplatając je rozmowami w gronie przyjaciół i znajomych. Los – a raczej wynik losowania stanowisk zrządził, że byliśmy z Andrzejem po przeciwległych stronach jeziora. W moim przypadku doniesienie sprzętu na stanowisko nr 36 które wylosowałem było już sporym wyzwaniem, nie mierzyłem dokładnie odległości ale było to około 800 metrów od miejsca zaparkowania samochodu leśną ścieżką. Dwa kursy objuczony jak wielbłąd. Andrzej wylosował stanowisko nr 2 na które można był dojechać samochodem (farciarz !!!). Następnie standard – przygotowanie stanowiska, dowilżanie zanęty, walka z wszędobylskimi komarami i meszkami pchającymi się wszędzie, przelotne opady deszczu - można rzec normalka. O samej rywalizacji z mojego punktu widzenia trudno napisać coś ciekawego, walczyłem z zielskiem oraz uklejami które nie były zaliczane do punktacji, gnębiły mnie również wzdręgi poniżej wymiaru ochronnego. Identyczną sytuację mieli wszyscy po „mojej” stronie jeziora. Późnowieczorny poczęstunek  dostarczony na stanowiska (gorące pieczone udko) przez organizatorów poprawił humory uczestnikom. Niestety do końca zawodów nie udało mi się zwabić w łowisko oraz przechytrzyć ryb które pozwoliły by zrobić dobry wynik. Leszcze trzymały się z daleka od mojego stanowiska – u Andrzeja było podobnie. Po zakończeniu rywalizacji i zważeniu ryb okazało się, że Andrzej zajął 9 miejsce a ja 13 (po mojej stronie jeziora zrobiłem 2 wynik tracąc do 1-go 100 pkt – pokonał mnie młody adept wędkarstwa ze Świdwińskiej Szkółki Wędkarskiej Konrad Dembiński – czasami trzeba przełknąć gorycz porażki). Okazało się, że Andrzej  Żołnierczuk został łowcą największej ryby (leszcz o wadze 1350 gram) i jak to ma w zwyczaju wrócił z zawodów z pucharem.

Zwycięzca zawodów z wynikiem 6890 pkt został kol. Robert Drewnowski z Białogardu, drugie miejsce zajął kol. Jakub Klimczak – junior ze Świdwina (Świdwińska Szkółka Wędkarska), trzeci był kol. Jan Kondraciuk ze Szczecina, najmłodszym uczestnikiem zawodów był kol. Adam Rzepkowski dumnie noszący troszeczkę za dużą dla niego koszulkę Świdwińskiej Szkółki Wędkarskiej (młodzież depcze nam po piętach)  – zwycięzcom gratulujemy!!!

Jak zwykle podczas zawodów organizowanych przez Koło PZW Wodnik Świdwin fajna atmosfera, sympatyczni ludzie, ciekawe dyskusje, spowodowały, że za rok również tam zawitamy z nadzieją na udany rewanż.

 

Z wędkarskim pozdrowieniem

        Jan Bonczkowski

 

PS. Następnymi zawodami w których zamierzam wystartować są Feederowe Mistrzostwa Okręgu które odbędą się w dniu 27 sierpnia. Więcej szczegółów pod adresem: http://www.pzw.org.pl/koszalin/wiadomosci/155728/60/feederowe_mistrzostwa_okregu

 Rywalizacja odbędzie się w klasyfikacji indywidualnej i drużynowej (drużyny dwuosobowe). Andrzej Żołnierczuk niestety nie może w nich uczestniczyć, w związku z powyższym szukam drugiego wędkarza do teamu. Warunek jest jeden, będziemy reprezentować Koło Miejskie PZW w Kołobrzegu, chętny musi być członkiem naszego koła. Jeżeli ktoś jest zainteresowany proszę o kontakt. 

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.